poniedziałek, 25 czerwca 2007

Maleńki Bono

BONO to zaledwie 6 kg psie ciałko (coś pomiędzy sznaucerkiem miniaturowym a pudelkiem), nie sięga nawet do pół łydki, a tyle w nim złych przeżyć i psich nieszczęść.

Został wyrzucony, trafił do schroniska gdzie zapomniany przez cały świat siedział brudny, skołtuniony i chory w ciasnej klatce. Ktoś go wreszcie dostrzegł, wyjął z klatki, doprowadził jego sierść do porządku. Okazało się, że Bono słabo widzi i ma bardzo chore oczy, które wymagają długotrwałego leczenia. Najważniejsze jednak że dostał szansę na normalne, szczęśliwe psie życie i nie może jej zmarnować! Musi trafić do cudownego i opiekuńczego domu. Musi mieć swojego człowieka który będzie się nim opiekował już na zawsze. Bono umie się odwdzięczyć, jest radosny, lubi się przytulać, z wdzięczności polizać rękę… Prosimy ludzi o wielkich sercach o 0692 106 546, olga@ekstrawagancja.com



Bono czeka z nadzieją w chorych oczach...

Brak komentarzy: